Po ciężkiej pracy należy się odpoczynek, a co mogłoby być lepsze niż kilka dni spędzone w luksusowym hotelu na Hawajach? Wszystko pięknie, ale przy meldowaniu do pokojów okazało się, że nasze paszporty zaginęły gdzieś na plaży i musimy je odnaleźć, na co mamy, jak zwykle, 60 minut.
To właśnie wstęp do escape roomu “Przygoda na Hawajach” prowadzonego przez New Escape Room. Jest to dość niewielki pokój, przeznaczony dla maksimum 4 osób (ale my w 5 daliśmy radę).
Wystrój jest dość przyjemny, zagadki nie są zbyt skomplikowane, nie ma tutaj też jakichś ultranowoczesnych rozwiązań technologicznych, brak jest więc tak zwanego efektu WOW, który widać w niektórych nowoczesnych escape roomach. Należy jednak przyznać, że tutaj to nie przeszkadza, a sam pokój pozostawia bardzo przyjemne wrażenie.
Jest on przeznaczony dla grup początkujących, które dopiero zaczynają swoją przygodę z escape roomami oraz dla rodzin z dziećmi, ponieważ pozbawiony jest jakichkolwiek strasznych elementów. W tej roli sprawdza się bardzo dobrze, a nawet dla naszej grupy, która ma już pewne doświadczenie był bardzo przyjemną odskocznią od bardziej skomplikowanych propozycji.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz