wtorek, 30 grudnia 2025

Strefa 76

Tym razem przybywamy do obiektu wojskowego, dawnego szpitala, by uratować ludzkość po serii przerażających eksperymentów. Podobno znajduje się tu kod szczepionki, podobno jeśli nie my – to już nawet na nadzieję nie ma miejsca. 

Zaczynamy więc misję wiedząc, żespotkać może nas wszystko…

Po przekroczeniu progu czujemy atmosferę opuszczonego dawno miejsca, czujemy, że ktoś lub coś czai się za drzwiami, jednak staramy się przejść drogę, która zawiedzie nas do odpowiedzi.

Pokój, a może cały szpital, jest bardziej dreszczowcem, niż escape room’em. Zagadki, owszem, są, ale jest ich naprawdę niewiele. Są typowe – logiczne lub kłódkowe, w pełni osiągalne również dla nowicjuszy. Atmosfera – to prawda, sprawia, że czujemy się częścią zapomnianego pola eksperymentalnego, ale dzieje się to za sprawą aktora – bez udziału tej (nie)widzialnej siły – Sektor 76 byłby tylko pomieszczeniem bez duszy.

Polecamy tak naprawdę każdemu, kto chce połączyć parę jump scare’ów z serią zadań do wykonania. Nie musicie mieć niesamowitego doświadczenia, ani wiedzy o pokojach zagadek, ponieważ inne będą bazować na zupełnie innych mechanizmach. 

Jak dla nas - propozycja jako jedyna łącząca dom strachów i typowym pokojem, ale tylko, jeśli dołącza do gry nieznajomy, który zdaje się przenikać ściany….

Get Out Project to również pokój Przystanek Księżycowa – a ten… to zupełnie inna historia!

sobota, 8 listopada 2025

Legenda Magii i Miecza

 


“Legenda Magii i Miecza” to jedna z propozycji warszawskiego Wyjścia Awaryjnego, co już samo w sobie jest dobrą rekomendacją. Pokój znajduje się na warszawskiej Pradze, w miejscu, które jest mocno klimatyczne (zwłaszcza dla fanów postapo czy urbexu). Sam escape room to jednak zabawa w klimatach fantasy i przeniesienie się w świat inspirowany mitem arturiańskim. 

Jest to nowa wersja istniejącego już wcześniej pokoju w Bydgoszczy i Warszawie (w poprzedniej lokalizacji), ale osoby które już wcześniej były w tym escape roomie mogą spokojnie pójść tutaj raz jeszcze, bo zmiany są naprawdę daleko idące i z poprzedniej wersji niewiele zostało. Warto też wspomnieć, że Wyjście Awaryjne zrobiło 2 identyczne pokoje, dlatego też rozgrywkę można prowadzić w formie wyścigu pomiędzy dwoma zespołami.

Jako drużyna śmiałków z pobliskiej wioski próbujemy dostać się do zamku, aby znaleźć ukryty tam legendarny miecz. Na jego znalezienie mamy godzinę, bo szpiedzy a sąsiedniego królestwa depczą nam po piętach!

Sam pokój jest nowoczesny (jak na 2025 rok), bezkłódkowy, zadania wymagają spostrzegawczości, czasem pracy zespołowej. Zagadki nie są przesadnie skomplikowane, ale jest ich całkiem sporo, także nawet liczna grupa z doświadczeniem będzie miała tam co robić. Wystrój pokoju, treść i rodzaj zadań jak najbardziej pasują do charakteru tego escape roomu. Widać, że włożono tutaj wiele pracy.

Jedyna rzecz, która psuje immersję to wprowadzenie mistrza gry, które mogłoby być bardziej pasujące do tematu, a było po prostu suchym wyliczeniem zasad. Jest to, oczywiście, element konieczny, ale warto może popracować nad jego spójnością z resztą escape roomu.

Pokój też można polecić chyba każdemu, ponieważ nie jest bardzo skomplikowany, ale przyjemny i dość relaksujący, a liczba zadań zaangażuje grupy o każdym poziomie zaawansowania. 


Księga Zła

 


Kiedy jest się łowcą demonów  praca czeka niemalże na każdy kroku… tym razem zostaliśmy powołani do niezwykle niebezpiecznej misji pokonania nekromanty Randala, który na dobre sterroryzował wioskę i odebrał mieszkańcom spokój.
 
Wkraczamy. W piątkę. Dla tego przedsięwzięcia taka grupa to idealna ilość śmiałków, a i poziom wyzwania, wymagający nieco doświadczenia, wskazuje, że lepiej trzymać się razem… na tyle na ile to możliwe. Szybko okazuje się, że dobrze jest wsłuchiwać się w otoczenie… kiedy walka toczy się z tak potężnymi siłami – niemalże wszystko może okazać się podpowiedzią.

Od samego początku sami nie wiemy, czy bardziej buzuje w nas adrenalina, czy zachwyt idealnością miejsca, w które wkraczamy… a może po prostu to perfekcyjna kombinacja tych dwóch stanów? To już nie jest tylko zadanie. 100 minut zdaje się z nas żartować, mijając jak szybka chwila, a my szukamy wskazówek, kojarzymy fakty, wsłuchujemy się w otoczenie i chłoniemy ten niesamowity świat, w którym się znaleźliśmy. A jest to świat perfekcji i detali kreujących klimat. A także świat atmosfery, która z każdym krokiem się intensyfikuje i przechodzi samą siebie. Mimo, że nekromanta może nagle zakłócić nasz spokój – dosłownie wsiąkamy w klimat, który prowadzi przez grę jak najlepszy towarzysz i nie zostawia po opuszczeniu wioski.

Tu nie ma pytania czy warto? Tu jest pytanie – kiedy? I nasuwająca się odpowiedź - jak najszybciej. Jest w punkt, co do najdrobniejszych szczegółów, jest ciekawie, różnorodnie, angażująco, innowacyjnie! Nieważne, czy jesteście z Warszawy, czy z dowolnego zakątka Polski - idźcie i przekonajcie się jak można w niepozornym miejscu stworzyć historię z duszą, miejsce zapadające w pamięć, miejsce, w którym zło i dobro to kwestia wyboru…


niedziela, 20 lipca 2025

Huntington (Drezno)

 


Escape room w Dreźnie? Dlaczego nie! Trzeba tylko znaleźć taki, gdzie można grać po angielsku. Właśnie taki jest Huntington przygotowany przez Experience Dresden. Znajduje się od kawałek drogi od ścisłego centrum miasta, więc zaparkowanie samochodu nie powinno być problemem. My akurat przeszliśmy pieszo 🙂


Zabawę zaczynamy od wprowadzenia. Jesteśmy zagranicznymi turystami, którzy szukają pewnej restauracji w okolicach Osaki. Przyjazny mnich wskazał nam skrót przez las, z którego, rzecz jasna, skorzystaliśmy… To tylko punkt wyjścia, a co dzieje się dalej to już zupełnie inna sprawa. Nie należy szukać tu spójności i konsekwencji, fabuła pokoju co chwilę odkrywa przed nami  kolejną nową warstwę, a kończy się… w miejscu, którego nikt nie spodziewałby się na początku.


Zadania są bardzo różnorodne, trzeba wykazać się zręcznością i spostrzegawczością, przyda się też znajomość matematyki (w podstawowym zakresie) oraz proste umiejętności łamania kodów. Niektóre rzeczy są głęboko ukryte, a inne na widoku.


Nietypowym elementem tego escape roomy jest to, że w dużej mierze polega on na komunikacji i interakcji, zwłaszcza głosowej. Jest to element niezbędny do ukończenia zabawy. Trzeba też zdecydować się, komu można zaufać, a wybór ten będzie miał daleko idące konsekwencje…


Pokój ten polecam raczej grupom z doświadczeniem, niezbędnym elementem jest też dobra znajomość języka angielskiego (lub niemieckiego, rzecz jasna).



EN Escape room in Dresden? Why not!

You just need to find one that can be played in English. Huntington by Experience Dresden is exactly that. It's located a bit outside the city center, so parking shouldn't be a problem. We actually walked there. 🙂 The fun begins with a short introduction. We're foreign tourists looking for a certain restaurant near Osaka. A friendly monk points us to a shortcut through the forest, which, of course, we take... That’s just the starting point — what happens next is a completely different story. Don't expect a consistent narrative; the room’s plot keeps revealing new layers and ends in a place no one would have expected at the beginning. The puzzles are highly varied. You’ll need dexterity and a good eye for detail. Basic math skills and simple code-breaking abilities also come in handy. Some clues are deeply hidden, while others are in plain sight. A unique feature of this escape room is that it relies heavily on communication and interaction — especially voice-based. This is essential to complete the game. You’ll also have to decide who you can trust, and this choice will have far-reaching consequences... I’d recommend this room to more experienced groups. A good command of English (or German, of course) is absolutely essential.


DE Escape Room in Dresden? Warum nicht! Man muss nur einen finden, den man auf Englisch spielen kann. Genau so einer ist Huntington von Experience Dresden. Er liegt etwas außerhalb des Stadtzentrums, daher sollte das Parken kein Problem sein. Wir sind allerdings zu Fuß dorthin gegangen. 🙂 Das Abenteuer beginnt mit einer kurzen Einführung: Wir sind ausländische Touristen, die ein bestimmtes Restaurant in der Nähe von Osaka suchen. Ein freundlicher Mönch zeigt uns eine Abkürzung durch den Wald, die wir natürlich nehmen… Das ist nur der Ausgangspunkt — was danach passiert, ist eine ganz andere Geschichte. Man sollte hier keine durchgehende Logik erwarten; die Handlung des Raumes entfaltet ständig neue Ebenen und endet an einem Ort, den man am Anfang nie vermuten würde. Die Aufgaben sind sehr abwechslungsreich. Geschicklichkeit und gute Beobachtungsgabe sind gefragt. Auch grundlegende Mathematikkenntnisse und einfache Fähigkeiten im Codeknacken sind nützlich. Einige Hinweise sind gut versteckt, andere liegen offen zutage. Ein ungewöhnliches Element dieses Escape Rooms ist der starke Fokus auf Kommunikation und Interaktion – vor allem per Sprache. Dieser Aspekt ist entscheidend, um das Spiel erfolgreich abzuschließen. Außerdem muss man entscheiden, wem man vertrauen kann – und diese Entscheidung hat weitreichende Konsequenzen... Diesen Raum empfehle ich eher erfahrenen Gruppen. Gute Englischkenntnisse (oder natürlich Deutsch) sind absolut notwendig.


piątek, 18 lipca 2025

Tajemnice Elfandiru

 

Legnica to niewielkie miasto na zachodzie Polski. Ma jednak bogatą historię. Czy  znajdzie się tam coś do roboty dla wielbicieli escape roomów? Na to pytanie stara się odpowiedzieć LockER Escape Room, który ma w swojej ofercie (stan na lipiec 2025) 2 pokoje. My zdecydowaliśmy się na Tajemnice Elfandiru.

Naszym zadaniem jest odnalezienie zaginionej królowej elfów, bez której magiczna kraina Elfandir powoli pogrąża się w mroku. Na wykonanie zadania mamy aż 90 minut.

Zabawa jest bardzo przyjemna, relaksująca i klimatyczna, zadanie są dobrze wkomponowane w wystrój pokoju i pasują do jego charakteru. Jest to mieszkanka starych rozwiązań i nowych technologii, co w tym przypadku sprawdza się bardzo dobrze. Wiele zagadek wymaga połączenia ze sobą kilku elementów, co zwiększa radość z ich rozwiązania. Współpraca jest również niezbędna.

Pokój ten polecić można każdemu, niezależnie od poziomu zaawansowania, ale dla mniejszych grup przydałoby się posiadanie już pewnego doświadczenia, ponieważ w pokoju jest co robić. Tajemnice Elfandiru to bardzo przyjemny escape room, więc jeśli jesteście akurat w Legnicy i dysponujecie odrobiną wolnego czasu, warto spróbować pomóc elfiej królowej…




niedziela, 13 lipca 2025

Rozbitkowie w dżungli

 


Samoloty to bezpieczne środki transportu, ale oczywiście awarie się zdarzają... tak było i tym razem. Przeżyliśmy, ale to niewielkie pocieszenie, zważywszy, że miejsce, na które spadliśmy, dzielimy z kanibalami i dzikimi zwierzętami. Mamy więc jednyne 60 minut, by postarać się uciec przed zbliżającą się kolejną katastrofą. 

Pokój jest już dość wysłużony, nie zaskakuje innowacjami, bazuje na tym, co znane i powszechne, a więc w większości na spostrzegawczości oraz zdolności logicznego myślenia i kojarzenia faktów. Grupa musi się dobrze komunikować, współpracować, czasem oddać ster pod-grupkom, które podejmują wyzwanie pójścia o krok dalej w kierunku wolności. 

Jest to poprawna propozycja dla każdego, kto odwiedza pokoje. Zaawansowanie nie jest tu obligiem, choć dobrze mieć w sobie już wyrobione pewne nawyki z poprzednich pokojów. Nas było 5, myślimy, że już 4 osobowe grupy spokojnie poradzą sobie z zadaniami, no ale jeśli nie... to jak ginąć z rąk tubylców, to w dobrym towarzystwie 😊. 

Klątwa Tutenchamona

 


Mimo, że piramidy, starożytny Egipt, czy samego Faraona spotykaliśmy na naszej „ucieczkowej” drodze niejednokrotnie – zawsze jesteśmy ciekawi jak ten dość wyjątkowy klimat zostanie odwzorowany w kolejnym pokoju. 

Tym razem zakłóciliście wieczny sen króla, przez co musimy zmierzyć się z jego klątwą i czyhającymi w piramidzie niebezpieczeństwami.  Zresztą, kto by się nie zirytował, gdyby go obudzić choćby z poobiedniej drzemki, a co dopiero z takiego stanu?

Wchodzimy więc do dawnego świata, przenosząc się w otoczenie piramid, mumii, hieroglifów i ....elektroniki, matematyki, zadań manualnych, no i kłódek. Sam pokój wydaje się być spójny i czas w nim spędzony mija szybko i produktywnie, jednak w takim klimacie zawsze brakuje tej nuty starożytności, piasku z pustyni czy choćby muzyki, która by prowadziła przez nasze godzinne wyzwanie. 

Pokój nie należy do trudnych, grupy 4-5 osobowe spędzą w nim ciekawie czas bez większych chwil przestojów. Dlatego idźcie i oceńcie sami!